16 stycznia dniem wolności religijnej.
17 sty 2026Dzień Wolności Religijnej. Głos świata coraz bliższy głosowi prześladowanych chrześcijan
16 stycznia 2026 roku Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, ogłosił Dniem Wolności Religijnej. W specjalnej proklamacji przypomniał, że wolność wyznania jest prawem nadanym człowiekowi przez Boga – prawem do życia zgodnie z sumieniem, do modlitwy i publicznego wyznawania wiary bez strachu i prześladowań.
Prezydent USA podkreślił, że historia Ameryki od samego początku była związana z walką o wolność religijną – od pielgrzymów przypływających na „Mayflower”, przez Deklarację Wolności Religijnej w Wirginii autorstwa Thomasa Jeffersona, aż po Pierwszą Poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W jego ocenie wolność religijna nie oznacza jedynie prawa do prywatnej wiary, ale także do jej publicznego wyrażania.

W tym kontekście zapowiedziano m.in. działania na rzecz ochrony modlitwy w przestrzeni publicznej, przeciwdziałania uprzedzeniom wobec chrześcijan oraz budowania kultury szacunku dla ludzi wierzących – niezależnie od miejsca i okoliczności.
Modlitwa ma sens. Głos, który wybrzmiewa coraz głośniej
Do tej deklaracji odnosi się Waldemar Cisło, prezes Fundacji Przyjaciel Misji, od lat zaangażowany w pomoc chrześcijanom prześladowanym na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji.
– Modlitwa ma sens. Od lat modlimy się co piątek o pokój na świecie i w intencji prześladowanych chrześcijan. Dziś widzimy, że głos ludzi wiary, ludzi sumienia, zaczyna być słyszany także na najwyższych szczeblach polityki – podkreśla ks. prof. Cisło.
Jak zaznacza, wolność religijna nie jest przywilejem wybranych, ale prawem każdego człowieka, także – a może przede wszystkim – chrześcijan żyjących w krajach, gdzie wiara oznacza ryzyko utraty pracy, domu, a nawet życia.
– Cieszy mnie, że wielcy tego świata zaczynają mówić naszym głosem. Głosem tych, którzy upominają się o godność, wolność i prawo do modlitwy. To nie jest kwestia polityczna – to kwestia fundamentalnych praw człowieka – dodaje.

Solidarność, która zobowiązuje
Fundacja Przyjaciel Misji od lat przypomina, że wolność religijna to nie abstrakcyjne hasło, ale codzienna rzeczywistość milionów ludzi. Chrześcijanie w Syrii, Libanie, Nigerii czy Ziemi Świętej wciąż doświadczają przemocy, dyskryminacji i marginalizacji.
Dlatego – obok modlitwy – potrzebne są konkretne działania solidarności. Pomoc humanitarna, wsparcie rodzin, obecność i pamięć są dziś realnym znakiem, że świat nie pozostaje obojętny.
– Bronimy wolności, na którą każdy zasługuje. Wolności wiary, sumienia i życia bez lęku. I będziemy to robić tak długo, jak długo nasi bracia i siostry będą potrzebować wsparcia – podkreśla ks. prof. Cisło.
Fundacja Przyjaciel Misji nieustannie zachęca do wspólnej modlitwy o pokój oraz do realnej pomocy prześladowanym chrześcijanom na całym świecie.















































































